Śniło mi się, że zapomnieliśmy przeczytać i podpisać szpitalne papiery. A trochę tego jest. W dodatku byłam już w szpitalu, tuż przed porodem, a Dex jakby zapomniał o tym, że mamy termin. Zadzwoniłam do niego ze szpitala, ale jak zwykle myślałam więcej o nim, więc kazałam mu najpierw iść po pracy na obiad, a dopiero potem do szpitala, podpisac te papiery.
Jak tylko Dex wstanie zabieramy się za czytanie i wypełnianie thick-boxów, bo mi to nie da spać do następnej wizyty w szpitalu ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz