Jestem ostatnio taka brzydka, ze nawet jak siedzę w domu, to nakładam makijaż. Bo to nie fair, żeby Dex tez musiał cierpieć, patrząc na mnie. Jeszcze się odkocha...
Szkoda, nie lubię nosić makijażu, jak nigdzie nie wychodzę. Ale chłopa tez mi zal. No i przynajmniej nie chce mi się dzięki temu płakać, jak patrze w lustro.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz